Jeden pokój coraz częściej ma w 2026 roku spełniać kilka ról naraz, zwłaszcza w kawalerkach i mieszkaniach o ograniczonym metrażu. Da się to zrobić bez murowania i bez kurzu, jeśli dobrze zaplanujesz strefy oraz dobierzesz przegrodę do realnych potrzeb domowników. Poniżej znajdziesz rozwiązania, które pomagają uzyskać prywatność, zachować światło i poprawić funkcjonalność wnętrza.
Dlaczego warto wydzielić strefy w jednym pokoju?
Podział przestrzeni nie jest wyłącznie zabiegiem dekoracyjnym, bo ma bezpośredni wpływ na to, jak wygodnie korzysta się z mieszkania każdego dnia. Gdy w jednym pomieszczeniu próbujesz jednocześnie odpoczywać, pracować i spać, granice między aktywnościami zaczynają się mieszać. Wydzielenie stref porządkuje rytm dnia, a przy okazji ułatwia utrzymanie ładu w tej części, którą widzą goście. Zyskujesz też wrażenie, że masz „swój kąt”, nawet jeśli metraż jest skromny.
W praktyce najczęściej chodzi o połączenia typu salon z sypialnią, część dzienna z mini-gabinetem albo wspólny pokój rodzeństwa. W takich układach liczy się nie tylko wygląd, ale też wygoda przechodzenia, dostęp do przechowywania i akustyka. Czasem wystarczy wizualna ścianka działowa, a czasem potrzebujesz bariery, którą da się domknąć. Im lepiej dopasujesz metodę do funkcji, tym mniej kompromisów w codziennym użytkowaniu.
Jeżeli w pomieszczeniu jest tylko jedno okno, wybieraj przegrody, które przepuszczają światło, bo inaczej jedna strefa szybko zamieni się w ciemny kąt.
Jak zaplanować podział pokoju, zanim cokolwiek kupisz?
Najpierw wyznacz, co dokładnie ma powstać po podziale: czy to będzie strefa snu, miejsce do pracy, garderoba, a może kącik zabaw. Warto podjąć decyzję, czy przegroda ma jedynie „zaznaczać” granicę, czy też tworzyć realnie oddzielone pół-pomieszczenie. Różnica jest spora, bo inne wymagania spełni parawan, a inne drzwi przesuwne. Dobrze jest też sprawdzić, czy w nowym układzie zostaje wygodna komunikacja i miejsce na otwieranie szuflad, drzwi szafy oraz swobodne odsunięcie krzesła przy biurku.
Druga sprawa to światło i przewiew. Jeśli przegrodzisz pokój pełną zabudową, a w dodatku ustawisz ją blisko okna, w głębi zrobi się ponuro, a rośliny i domownicy szybko to odczują. W wielu mieszkaniach lepiej sprawdzają się rozwiązania półprzezroczyste: regał działowy, ażurowe panele, szkło lub tkanina na szynie sufitowej. Zwróć też uwagę na to, czy w wydzielonej strefie da się sensownie doświetlić przestrzeń lampą stojącą albo kinkietem, bo sama lampa sufitowa nie zawsze „dochodzi” do obu części.
Na etapie planowania przydaje się krótka lista parametrów, które ułatwiają wybór metody podziału:
- poziom prywatności – czy strefa ma być widoczna, częściowo zasłonięta, czy całkiem odseparowana,
- doświetlenie – czy przegroda ma przepuszczać światło dzienne i jak zachowa się przy jednym oknie,
- mobilność – czy chcesz możliwość szybkiego złożenia, przesunięcia lub demontażu,
- funkcja przechowywania – czy przegroda ma jednocześnie „pracować” jako szafa, półki lub biblioteczka,
- akustyka – czy potrzebujesz choć częściowego ograniczenia hałasu, na przykład przy home office.
Jak podzielić pokój meblami, żeby zyskać prywatność i schowki?
Meble to jeden z najczęściej wybieranych sposobów, bo łączą podział przestrzeni z przechowywaniem. W wynajmowanych mieszkaniach są wręcz naturalnym wyborem, ponieważ nie wymagają stałej ingerencji w ściany. Najlepiej działają tam, gdzie chcesz zaznaczyć granice stref bez budowania konstrukcji, a jednocześnie brakuje Ci miejsca na książki, dokumenty, zabawki albo tekstylia. Taki podział jest też łatwy do „odwrócenia”, gdy zmieni się układ życia domowników.
Ważne jest, by nie przytłoczyć wnętrza masą. Jeśli postawisz ciężką bryłę w wąskim pokoju, zamiast dwóch stref otrzymasz wrażenie zagracenia. Dlatego często lepiej sprawdzają się meble lżejsze wizualnie, z prześwitami i bez pełnych pleców, szczególnie gdy w grę wchodzi pokój z jednym oknem. Wtedy światło może „przejść” dalej, a strefy pozostają przyjemniejsze w odbiorze.
Regał działowy
Regał przegroda pokoju to rozwiązanie, które potrafi wyglądać jak projekt architekta, a jednocześnie jest bardzo przyziemnie użyteczne. Ustawiony w poprzek pomieszczenia tworzy czytelną granicę, a dostęp do półek z obu stron ułatwia codzienne korzystanie. Wersje otwarte są szczególnie cenione, bo nie blokują światła i powietrza, a mimo to dają wrażenie oddzielenia. W praktyce regał bywa idealny między strefą dzienną a miejscem pracy lub między łóżkiem a częścią salonową.
Żeby regał nie wyglądał jak przypadkowo przestawiony mebel, warto go „dociążyć” kompozycją. Z jednej strony możesz ustawić książki i pudełka, z drugiej dekoracje lub rośliny, a część półek zamknąć skrzynkami, które ukryją drobiazgi. Jeśli zależy Ci na większej intymności, znaczenie ma głębokość półek oraz sposób wypełnienia, bo gęściej zaaranżowany regał zasłania więcej. Stabilność też jest istotna, dlatego przy wysokich modelach dobrze sprawdzają się nóżki z regulacją albo przymocowanie do ściany w miejscu styku.
Szafa jako przegroda
Szafa jako przegroda daje wyraźniejszy podział niż regał, bo tworzy pełną barierę wizualną. To dobry wybór, gdy chcesz odgrodzić strefę snu, garderobę lub „ukryć” część prywatną przed wejściem do pokoju. Zyskujesz też ogromną pojemność, co w małych mieszkaniach potrafi zmienić komfort życia bardziej niż sama przegroda. Trzeba jednak uważać na proporcje, bo w wąskich wnętrzach masywna zabudowa może zabrać lekkość.
W praktyce dobrze działają fronty przesuwne, bo oszczędzają miejsce na otwieranie. Jeżeli ustawiasz szafę w centralnej części pokoju, dopilnuj, by nie „odcięła” dostępu do światła w drugiej strefie, szczególnie gdy okno jest jedno. Ciekawym rozwiązaniem są też bryły dwustronne, gdzie od strony salonu masz półki lub witrynę, a od strony sypialni klasyczne wnętrze szafy. Taki układ pozwala połączyć przechowywanie z bardziej dekoracyjną stroną przegrody.
Biurko i meble wielofunkcyjne
W mieszkaniach, gdzie liczy się każdy metr, świetnie wypadają meble wielofunkcyjne. Biurko ustawione prostopadle do ściany potrafi wyznaczyć granicę między strefą pracy a wypoczynkiem, nawet jeśli nie budujesz żadnej „ścianki”. Gdy dołożysz nadstawkę lub regałek, podział robi się czytelniejszy, a Ty zyskujesz miejsce na dokumenty i akcesoria. W 2026 roku, gdy home office nadal jest codziennością wielu osób, taki zabieg bywa najprostszy do wdrożenia.
W podobny sposób działają rozkładane sofy, łóżka z pojemnikiem na pościel czy wąskie komody ustawione jako granica stref. Zaletą jest to, że nie inwestujesz w element „tylko do dzielenia”, lecz w wyposażenie, które i tak jest potrzebne. Warto jedynie dopilnować, by strefa pracy nie była ustawiona tyłem do głównego przejścia, jeśli przeszkadza Ci ruch domowników. Czasem drobna korekta ustawienia mebla daje lepszy efekt niż zakup nowej przegrody.
Jak wykorzystać zasłony i tkaniny do szybkiego podziału pokoju?
Zasłony i kotary to najtańsza oraz najszybsza droga do wydzielenia strefy, zwłaszcza gdy nie chcesz remontu. Dają minimum intymności, poprawiają przytulność i pozwalają „zniknąć” łóżku, gdy w ciągu dnia wolisz widzieć salon. To rozwiązanie jest też elastyczne: rozsuwać, zasuwać, zmieniać tkaninę, dopasować kolor do pory roku lub stylu wnętrza. W wielu mieszkaniach już sama tkanina potrafi uporządkować przestrzeń bardziej, niż się wydaje.
Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, czego tkaniny nie robią. Nie są dźwiękoszczelne, więc jeśli jedna osoba pracuje, a druga ogląda film, zasłona nie rozwiąże sprawy w pełni. Mimo tego w sypialnianej wnęce, garderobie lub kąciku do relaksu sprawdzają się znakomicie, bo odcinają bodźce wizualne. Warto też dobrać gramaturę: półprzezroczyste materiały zostawiają więcej światła, a grubsze lepiej maskują i zaciemniają strefę snu.
Szyny sufitowe i prowadnice
Najbardziej estetyczne wrażenie daje montaż na szynie sufitowej, bo unikasz widocznego drążka i uchwytów. Profile aluminiowe montuje się bezpośrednio do sufitu, a zasłona przesuwa się po wózkach płynnie i cicho. To ważne, gdy zasuwasz przegrodę codziennie, na przykład rano chowając łóżko, a wieczorem domykając strefę snu. W minimalistycznych wnętrzach taka konstrukcja wygląda lekko, bo techniczne elementy da się schować pod maskownicą.
Przy planowaniu szyny liczy się kilka detali montażowych, które wpływają na trwałość. Mocowania warto rozmieścić gęsto, bo cięższa kotara potrafi ugiąć profil, a wtedy przesuwanie przestaje być komfortowe. Przyjmuje się, że bezpieczny rozstaw to około 50 cm między punktami mocowania, choć zawsze dobrze dopasować go do zaleceń producenta i ciężaru tkaniny. Jeżeli potrzebujesz podziału w kształcie narożnym, przydają się łączniki, które pozwalają prowadzić zasłonę w układzie L lub U.
Dobór tkaniny i funkcji
Wybór tkaniny powinien wynikać z tego, co chcesz osiągnąć. Jeśli priorytetem jest światło, lepsza będzie zasłona półprzezroczysta, która nie zabierze jasności nawet przy jednym oknie. Jeżeli zależy Ci na większej intymności, wybierz materiał gęstszy, który ograniczy widoczność i stworzy bardziej „pokojowy” charakter strefy. W strefie pracy częściej sprawdzają się tkaniny jaśniejsze, bo nie zaciemniają biurka i nie męczą wzroku.
Warto też pomyśleć o wygodzie użytkowania. Zasłona, która ma być przesuwana kilka razy dziennie, powinna dobrze się układać i nie haczyć o podłogę. W sypialnianym wydzieleniu wiele osób wybiera dłuższe kotary, bo wyglądają miękko i dekoracyjnie, ale w domu z dziećmi lub zwierzętami bezpieczniej zostawić niewielki prześwit nad podłogą. Tkaniny można też łatwo wymieniać i prać, co jest przewagą nad większością stałych przegród.
Jak zastosować parawan i mobilne panele, gdy liczy się elastyczność?
Parawan to klasyka, która wraca, bo odpowiada na potrzebę szybkich zmian w układzie mieszkania. Daje natychmiastowy efekt, nie wymaga montażu i można go złożyć oraz schować, gdy przestaje być potrzebny. Sprawdza się w garderobie, przy biurku, przy łóżku, a nawet jako tymczasowe tło do rozmów wideo. To rozwiązanie szczególnie wygodne, gdy nie chcesz inwestować w stałe konstrukcje lub mieszkasz w wynajmie.
Mobilne panele z drewna lub metalu są z kolei bardziej „architektoniczne”. Często wyglądają jak element projektu wnętrza, a nie dodatek, który pojawił się z konieczności. Mogą być ażurowe, półprzezroczyste, w stylistyce boho, skandynawskiej albo industrialnej, zależnie od materiału i wykończenia. W porównaniu do parawanu bywają stabilniejsze, ale zwykle też droższe i mniej „kieszonkowe” w przechowywaniu.
Parawany
Największą zaletą parawanu jest mobilność. Możesz przesunąć go tam, gdzie akurat potrzebujesz odcięcia bodźców, a potem złożyć jednym ruchem. Dobrze działa w strefie pracy, bo ogranicza rozpraszanie, a jednocześnie nie zabiera miejsca na stałe. W pokoju dziecięcym bywa pomocny, ale wtedy liczy się stabilność i brak ostrych krawędzi.
Wybierając parawan, zwróć uwagę na materiał wypełnienia. Modele ażurowe i plecionki dają lekkość oraz dekoracyjny charakter, ale zasłaniają mniej. Tkanina lub gęstsze wypełnienie zapewni większą intymność, choć nadal nie będzie to bariera akustyczna. Jeśli zależy Ci na wrażeniu „prawie osobnego pokoju”, parawan potraktuj jako etap przejściowy, zanim zdecydujesz się na drzwi przesuwne albo panele.
Panele drewniane i metalowe
Panele drewniane oraz konstrukcje metalowe często występują jako moduły, które można zestawiać w różnych układach. Drewniane warianty pasują do wnętrz przytulnych, naturalnych i boho, a metalowe świetnie odnajdują się w minimalizmie i stylistyce loftowej. Ich atutem jest to, że potrafią wyznaczyć granicę mocniej niż sama tkanina, a jednocześnie nie muszą zabierać światła, jeśli są ażurowe. Przy jednym oknie to naprawdę duża przewaga.
W praktyce panele dobrze wyglądają, gdy trzymasz spójność kolorów z resztą wyposażenia. Jeśli w pokoju dominują jasne barwy, ciężka, ciemna przegroda może optycznie „przeciąć” przestrzeń zbyt mocno. Warto też rozważyć wykończenie: lakierowane płyty i gładkie powierzchnie odbijają światło, a surowe drewno ociepla wnętrze. W wielu aranżacjach to właśnie panel jest elementem, który porządkuje styl, bo staje się wyrazistym akcentem.
Jak wykorzystać drzwi przesuwne, żeby uzyskać dwie osobne strefy?
Drzwi przesuwne to jeden z najprostszych sposobów na odczuwalny podział, bo pozwalają strefę domknąć. W porównaniu z meblem czy zasłoną dają większe poczucie „oddzielnego pomieszczenia”, a przy tym nie zabierają przestrzeni na otwieranie skrzydła. Często stosuje się je w dużych sypialniach, gdzie chcesz odgrodzić fragment przy łóżku, ale też w kawalerkach, gdy marzy Ci się osobna część nocna. W domu z dziećmi zaletą jest łatwość obsługi, szczególnie przy systemie na górnej prowadnicy.
Warianty montażu bywają różne. Czasem drzwi są osadzone w ramie, a czasem wiszą wyłącznie na górnej szynie i nie dotykają podłogi, co ułatwia sprzątanie oraz pozwala na płynne przesuwanie. Przy dłuższych prowadnicach możesz przesuwać skrzydło na kilka metrów, więc przegroda nie musi stale zabierać światła. To dlatego drzwi przesuwne są często polecane jako metoda na przedzielenie pokoju z jednym oknem.
Jeżeli rozważasz drzwi przesuwne, porównanie najpopularniejszych opcji pomaga dopasować rozwiązanie do wnętrza:
| Rozwiązanie | Największe zalety | Ograniczenia | Gdzie sprawdza się najlepiej |
| Drzwi przesuwne na górnej prowadnicy | Oszczędność miejsca, łatwa obsługa, wygodne sprzątanie | Mniejsza izolacja akustyczna niż pełna ściana | Kawalerka, pokój dzieci, sypialnia w salonie |
| Drzwi przesuwne w ramie | Bardziej „domknięty” efekt, stabilność konstrukcji | Więcej elementów montażowych, zwykle wyższy koszt | Wydzielony gabinet, garderoba, strefa snu |
| Panele przesuwne ze szkła (przezroczyste lub mleczne) | Światło dzienne w obu strefach, nowoczesny wygląd | Wymagają dbałości o czystość, mniejsza prywatność przy przezroczystości | Pokój z jednym oknem, salon z kuchnią, mini-biuro |
Jak zastosować szkło, gdy boisz się utraty światła?
Szklane przegrody są świetne wtedy, gdy chcesz wyraźnie podzielić przestrzeń, ale nie chcesz tworzyć wrażenia „jaskini” w jednej ze stref. Szkło przepuszcza światło, więc nawet w pokoju z jednym oknem obie części mogą pozostać jasne. Dodatkowo takie rozwiązanie optycznie powiększa wnętrze, bo nie zamyka perspektywy. W 2026 roku popularne są zarówno tafle przezroczyste, jak i wersje matowe, które zwiększają prywatność.
Warto rozważyć, jaką intymność chcesz uzyskać. Przezroczysta ściana daje lekkość, ale nie ukryje łóżka ani biurka z bałaganem, jeśli strefa nie jest uporządkowana. Mleczne szkło albo szkło matowe pomaga oddzielić funkcje bez wrażenia ciężaru, bo nadal przepuszcza światło, ale rozprasza obraz. W wielu mieszkaniach to kompromis pomiędzy zasłoną a pełną zabudową.
Szklana ścianka bywa jednym z najlepszych rozwiązań, gdy chcesz podzielić pokój na dwie strefy i jednocześnie zachować jasność przy jednym oknie.
Jeżeli zależy Ci na spójności stylu, zwróć uwagę na detale profili. Czarne podziały dają efekt loftowy, białe lub bardzo cienkie profile wpisują się w minimalizm, a ciepłe odcienie potrafią zagrać z drewnem. Szkło może być stałe lub przesuwne, co pozwala sterować tym, czy w danym momencie chcesz „otwartą” przestrzeń, czy podział bardziej odczuwalny. To rozwiązanie często wybierane do oddzielenia kuchni od salonu, bo nie zabiera lekkości, a pozwala ograniczyć rozchodzenie się zapachów bardziej niż sama wizualna granica.
Jak wydzielić strefy dekoracją, podłogą i światłem bez stawiania przegród?
Nie zawsze potrzebujesz fizycznej bariery, aby podział był czytelny. Czasem wystarczy „zagrać” kolorem, wzorem i stylem dodatków, by wyznaczyć granice w sposób delikatny, ale jednoznaczny. To podejście dobrze działa, gdy chcesz zachować pełną otwartość, a jednocześnie uporządkować funkcje, na przykład oddzielić kącik do pracy od strefy relaksu. Jest też bezpieczne w pomieszczeniach trudnych ustawnie, gdzie każda dodatkowa bryła przeszkadza w komunikacji.
Najprościej zacząć od podłogi. Dywan potrafi zaznaczyć „wyspę” wypoczynkową, a inny dywan lub inna faktura pod biurkiem daje sygnał, że to już strefa pracy. Jeśli jesteś na etapie wykańczania, czasem stosuje się kontrast materiałów, na przykład drewno i płytki, ale to wymaga większej ingerencji. Do tego dochodzi światło: osobna lampa stojąca przy fotelu i osobne oświetlenie biurka robią wyraźną granicę, nawet jeśli przestrzeń jest otwarta.
W takich miękkich podziałach pomagają też elementy, które „prowadzą wzrok”. Mogą to być obrazy tylko w jednej strefie, inny kolor ściany, a nawet różne wysokości dekoracji. Żeby łatwiej to zaplanować, potraktuj te rozwiązania jak zestaw narzędzi, które możesz łączyć:
- dywan o innym kolorze lub fakturze w strefie relaksu,
- oświetlenie strefowe – osobna lampa do pracy i osobne światło do odpoczynku,
- kolorystyka – spokojniejsze barwy w części sypialnianej i bardziej energetyczne w dziennej,
- ustawienie mebli – kanapa lub fotel jako „granica” bez dodatkowej przegrody,
- dodatki – rośliny, obrazy i tekstylia przypisane do jednej funkcji.
Jak zrobić zieloną przegrodę z roślin i paneli dekoracyjnych?
Rośliny potrafią dzielić przestrzeń w sposób miękki i przyjazny, a jednocześnie wnoszą do wnętrza życie. Duże donice ustawione w szeregu, kwietniki na stojakach albo rośliny na półce tworzą naturalną barierę, która nie przytłacza. To dobry wybór, jeśli chcesz oddzielić strefę relaksu od pracy i zależy Ci na przytulności. Dodatkowo zieleń poprawia odbiór wnętrza, bo przełamuje „meblową” geometrię.
Coraz częściej spotyka się też panele roślinne, które działają jak dekoracyjna ściana bez płyt g-k. Mogą być żywe albo sztuczne, a modułowość ułatwia dopasowanie do wymiaru wnęki i do planowanej linii podziału. Wersje sztuczne są wygodne tam, gdzie światła jest mało lub nie chcesz zajmować się podlewaniem. Żywe wymagają zaplanowania pielęgnacji i doboru gatunków tolerujących cień, jeśli strefa jest dalej od okna.
Żywe rośliny jako przegroda
Najłatwiej zacząć od ustawienia kilku większych roślin wzdłuż granicy stref. Dobrze działają też rośliny na regale, bo łączysz wówczas dekorację z funkcją przechowywania, a całość jest stabilniejsza. Jeżeli w pomieszczeniu światło jest rozproszone, rośliny mogą wręcz skorzystać, bo nie stoją w ostrym słońcu. Warto tylko zostawić miejsce na podlewanie i dostęp do donic, aby nie zamieniło się to w codzienną gimnastykę.
Roślinna przegroda daje intymność głównie wizualną, więc najlepiej sprawdza się tam, gdzie nie potrzebujesz domykania. Świetnie wygląda przy strefie wypoczynkowej, przy kąciku czytelniczym albo jako delikatne oddzielenie jadalni. Jeśli chcesz, by bariera była bardziej wyrazista, ustaw rośliny na różnych wysokościach, a nie w jednej linii. Wtedy przegroda wygląda naturalniej i lepiej „wypełnia” przestrzeń.
Panele roślinne
Panele, zarówno naturalne, jak i sztuczne, są dobrym rozwiązaniem, gdy chcesz uzyskać efekt „zielonej ściany” bez ciężkiej zabudowy. Moduły można docinać i układać w kompozycje, co ułatwia dopasowanie do konkretnego wnętrza. Dają też ciekawy efekt akustyczny i wizualny, bo zmiękczają odbiór przestrzeni, szczególnie tam, gdzie dominuje szkło i gładkie powierzchnie. Wiele osób wykorzystuje je jako tło strefy relaksu, a nie tylko jako granicę.
Od strony montażu liczy się stabilność. Moduły mocuje się do ramy lub listwy, a punkty mocowania rozmieszcza się dość gęsto, na przykład co 30–40 cm, aby panel nie pracował i nie odkształcał się. Przy panelach żywych dochodzi kwestia podlewania i zabezpieczenia ściany, dlatego częściej wybiera się je w formie niezależnej konstrukcji niż jako bezpośrednią okładzinę. Wersje sztuczne są pod tym względem prostsze, bo nie wymagają żadnej pielęgnacji i dobrze znoszą miejsca oddalone od okna.
Jak dobrać metodę do mieszkania, pokoju dzieci i układu z jednym oknem?
Dopasowanie rozwiązania do sytuacji domowej jest ważniejsze niż sam trend. W pokoju rodzeństwa zwykle potrzebujesz większej intymności, więc lepiej sprawdzają się drzwi przesuwne, panele lub meble ustawione tak, by tworzyły dwa „pokoiki” z możliwie równym dostępem do światła. W strefie pracy często wystarcza parawan albo regał, bo chodzi bardziej o ograniczenie rozproszeń niż o pełne odcięcie. Z kolei w kawalerce, gdzie salon łączy się z sypialnią, zasłona na szynie sufitowej potrafi dać bardzo dobry efekt przy minimalnym koszcie.
W układach z jednym oknem wybieraj rozwiązania przepuszczające światło: otwarty regał, szkło, ażurowe panele, jaśniejsze tkaniny. Jeśli musisz zastosować pełniejszą barierę, ustaw ją tak, aby nie stała tuż przy oknie, tylko zostawiała szansę na „rozlanie” światła w głąb. Pomaga też jasna kolorystyka przegrody, bo powierzchnie odbijające światło poprawiają odczucie przestronności. W małych wnętrzach nawet drobna zmiana ustawienia potrafi zadecydować, czy druga strefa będzie przyjemna, czy męcząca.
Warto też myśleć o bezpieczeństwie i wygodzie użytkowania. Dla dzieci lepsze są rozwiązania stabilne, bez ryzyka przewrócenia, a w ciągach komunikacyjnych nie sprawdzają się elementy, o które łatwo zahaczyć. Jeżeli wybierasz płytę gipsowo-kartonową jako lekką ściankę, pamiętaj o ograniczeniach nośności, bo nie każda konstrukcja nadaje się do wieszania ciężkich przedmiotów. Z drugiej strony taka ścianka daje najbardziej „pokojowy” efekt bez murowania i w razie zmiany koncepcji można ją stosunkowo łatwo przerobić.
Najlepszy wybór to ten, który odpowiada na Twoje potrzeby: raz wystarczy zasłona lub parawan, a innym razem dopiero drzwi przesuwne albo szkło dadzą odczuwalny podział i komfort.
Co warto zapamietać?:
- Wydzielanie stref w jednym pokoju: Umożliwia lepszą organizację przestrzeni, poprawia komfort użytkowania i daje poczucie prywatności.
- Planowanie podziału: Zdefiniuj funkcje stref (np. sypialnia, biuro) i zwróć uwagę na dostęp do światła oraz komunikację w pomieszczeniu.
- Wybór przegrody: Rozważ różne opcje, takie jak regały, szafy, zasłony, parawany czy drzwi przesuwne, w zależności od potrzeb prywatności i estetyki.
- Rośliny i dekoracje: Użyj roślin jako naturalnych przegrod, a także kolorów i tekstur, aby subtelnie wydzielić strefy bez fizycznych barier.
- Bezpieczeństwo i funkcjonalność: Wybieraj rozwiązania dostosowane do potrzeb domowników, zwracając uwagę na stabilność i łatwość w użytkowaniu, zwłaszcza w pokojach dziecięcych.